Rajd Dakar wjechał do Argentyny, a rywalizacja wkroczyła w decydującą fazę. Na bardzo trudnym pierwszym argentyńskim etapie wielu uczestników zakończyło rajd lub poniosło ogromne straty. Świetnie i bez większych problemów na tej wymagającej próbie poradzili sobie zawodnicy ORLEN Team. Kuba Przygoński z pilotem Tomem Colsoulem odnotowali 6. czas etapu i są na 6. pozycji w klasyfikacji generalnej. Debiutant Maciek Giemza był 27. wśród motocyklistów i awansował na 29. miejsce w generalce.

Po odwołanym z powodu trudnych warunków pogodowych 9. etapie we wtorek zawodnicy wrócili do rywalizacji już na terenie Argentyny, która przywitała ich 40-stopniowym upałem. Uczestnicy wystartowali z Salty i mieli do pokonania 424 km dojazdówki. Następnie rozpoczęli zmagania na trudnym odcinku specjalnym o długości 373 km. Pierwsza część OS-u to powrót na wydmy i przejazd szerokim, piaszczystym płaskowyżem. Druga część wymagała perfekcyjnej nawigacji i czujności podczas przekraczania licznych rzek, co sprawiało trudności nawet najlepszym.

W kategorii samochodów etap zdominował Stéphane Peterhansel z teamu Peugeota. Francuz nazywany „Mr. Dakar” pierwszą część odcinka zakończył z przewagą 2,5 minuty nad Katarczykiem Nasserem al-Attiyahem (Toyota). Prawie 6 minut stracił Giniel de Villiers (Toyota). Dopiero czwarty był lider Carlos Sainz (Peugeot). Peterhansel nie odpuścił w drugiej części odcinka, pewnie pokonał sekcje w korytach rzek i wygrał etap z przewagą prawie 9 minut nad De Villiersem z RPA. Trzeci ze stratą ponad 13 minut był Hiszpan Sainz. Al-Attiyah uszkodził zawieszenie przez co stracił prawie pół godziny do zwycięzcy. Kuba Przygoński oraz pilotujący go Tom Colsoul (Mini John Cooper Works Rally) po raz kolejny zaczęli spokojniej, notując na dwóch pierwszych punktach 10. czas. Udało im się jednak złapać odpowiednie tempo i na neutralizację zjechali już na 6. pozycji. W drugiej części załoga ORLEN Team nie uniknęła kłopotów i dała się wyprzedzić Holendrowi Ten Brinke (Toyota), ale przez problemy Al-Attiyaha zakończyła etap na bardzo dobrym 6. miejscu.

Argentyna to zupełnie odmienna pogoda i inny teren, niż jeszcze dwa dni temu. Temperatura to ok. 35 stopni w cieniu. Pojawiły się wyschnięte rzeki, więcej drzew i traw, więc zupełnie inaczej nam się jedzie. Dzisiejszy odcinek był bardzo wymagający fizycznie i nawigacyjnie. Na szczęście Tom bardzo dobrze nawigował i nie mieliśmy żadnych problemów, z czego się cieszę, bo wielu zawodników dzisiaj się pogubiło. Najbardziej odczuliśmy 200 km wydm z kępami traw. Czuliśmy się jak w pralce, a Tom nie mógł utrzymać roadbooka – opowiada Kuba Przygoński i dodaje. – Samochód spisywał się dobrze, ale na pewno potrzebuje solidnego serwisu, szczególnie zawieszenie. Przed nami Fiambalá, słynny i trudny odcinek dakarowy, który zawsze daje w kość.

Liderem klasyfikacji generalnej pozostał Carlos Sainz. Na drugie miejsce awansował Peterhansel, który traci 50 minut do lidera. Trzeci ze stratą prawie 73 minut jest Al-Attiyah. Kuba Przygoński utrzymał wysoką 6. pozycję w generalce, a znajdujący się za nim w tabeli Al Qassimi ma 20 minut straty.

W rywalizacji motocyklistów dzień zwrotów akcji i dramatów. Pierwszą część odcinka najszybciej pokonał na swoim terenie wicelider Argentyńczyk Kevin Benavides (Honda). Był o ponad 3 minuty szybszy od Tobiego Price’a (KTM) i 6 minut od lidera Francuza Van Beverena (Yamaha). Ponad pół godziny stracił inny z faworytów Amerykanin Ricky Brabec (Honda), który zgubił się dwukrotnie. Druga część odcinka specjalnego wymagająca precyzyjnej nawigacji w korytach rzek okazała się za trudna nawet dla najlepszych zawodników. Już na samym początku zgubili się Benavides, Price i Francuz Antoine Mèo (KTM), którzy zjechali z właściwej trasy aż na 10 km. Jedynymi z czołówki, którzy nie popełnili tego błędu, byli Austriak Matthias Walkner (KTM) oraz Van Beveren – ten ostatni w zaistniałej sytuacji miał szansę na znaczne powiększenie przewagi w klasyfikacji generalnej. Niestety Francuz upadł przy dużej prędkości zaledwie 3 km od mety. Kontynuował jazdę przez kilkaset metrów, ale ostatecznie został zabrany przez śmigłowiec medyczny i m.in. ze złamanym obojczykiem zakończył rywalizację w tegorocznym Dakarze. Etap wygrał Walkner, który wyprzedził o 11 minut Chilijczyka Pabla Quintanillę (Husqvarna). Trzeci ze stratą 16 minut na metę dotarł Hiszpan Gerard Farrés (KTM). Debiutant z ORLEN Team Maciek Giemza (KTM) na pierwszej części odcinka uzyskał dobry 28. czas. W drugiej, trudniejszej sekcji, awansował o jeszcze jedno miejsce, kończąc etap na 27. pozycji.

Druga część dzisiejszego odcinka specjalnego była chyba najcięższa i najbardziej niebezpieczna w całym tegorocznym rajdzie. Trasa wiodła wyschniętą rzeką, gdzie były mało widoczne kamienie. Na jednym z nich zaliczyłem upadek, po którym włączyłem tzw. tryb bezpiecznej jazdy, aby dojechać w całości do mety. Wiem, że inni nie mieli tyle szczęścia co ja, a Ci którzy dojechali są poobijani i zmęczeni. Dzisiaj naprawdę poczułem czym jest prawdziwy Dakar. – podsumował etap Maciek Giemza.


Po dramatycznym etapie na prowadzenie wśród motocyklistów wyszedł Austriak Walkner. Drugi, ze stratą prawie 40 minut, jest Hiszpan Joan Barreda (Honda). Na trzecią pozycję spadł natomiast Benavides i traci 2 minuty więcej. Maciek Giemza po raz kolejny awansował i jest już na wysokim jak na debiutanta 29. miejscu.

W środę i czwartek na zawodników czeka kolejny maraton. Pierwsza jego część poprowadzi po owianym złą, dakarową sławą terenie Fiambalá – wymagającym, trudnym, nieprzyjaznym szczególnie w wysokich temperaturach, jakie są zapowiadane. Organizatorzy zaplanowali 467 km dojazdówki i 280 km odcinka specjalnego. Wyjątkowo start odbędzie się bez podziału na kategorie, a zawodnicy ruszą zgodnie z wynikami z dzisiejszej próby. Po zakończeniu etapu motocykliści i zawodnicy quadów udadzą się na biwak do Chilecito, a załogi samochodowe pozostaną w miasteczku Fiambalá i po raz kolejny nie będą miały dostępu do serwisu i mechaników.

Zmagania zawodników ORLEN Team podczas Dakaru 2018 można śledzić na antenie Telewizji Polskiej, w relacjach Polskiego Radia (PR1 i PR3), radia Eska, na Onecie oraz w Przeglądzie Sportowym.

Nieoficjalne wyniki ósmego 10. etapu 40. edycji rajdu Dakar,

Salta – Belén 797 (OS 373 km):

SAMOCHODY

  1. Stéphane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (300) Peugeot 3008 DKR Maxi 4:43.46
  2. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (208) Toyota Hilux +8.46
  3. Carlos Sainz/Lucas Cruz (303) Peugeot 3008 DKR Maxi +13.07
  4. Khalid al-Qassimi/Xavier Panseri (319) Peugeot 3008 DKR Maxi +19.11
  5. Bernhard ten Brinke/Michel Périn (309) Toyota Hilux +22.22
  6. Kuba Przygoński/Tom Colsoul (312) Mini John Cooper Works Rally +23.42
  7. Cyril Despres/David Castera (308) Peugeot 3008 DKR Maxi +24.30
  8. Orlando Terranova/Bernardo Graue (307) Mini John Cooper Works Rally +26.59
  9. Mikko Hirvonen/Andreas Schulz (305) Mini John Cooper Works Buggy +27.41
  10. Nasser al-Attiyah/Mathieu Baumel (301) Toyota Hilux +29.16

 

MOTOCYKLE

  1. Matthias Walkner (002) KTM 450             4:52.26
  2. Pablo Quintanilla (010) Husqvarna FR 450 Rally +11.35
  3. Gerard Farrés (003) KTM 450 +16.21
  4. Oriol Mena (061) Hero 450 Rally +20.45
  5. José Ignacio Cornejo (068) Honda CRF 450 Rally +23.14
  6. Andrew Short (054) Husqvarna FR 450 Rally +24.13
  7. Mark Samuels (064) Honda CRF 450 Rally +24.50
  8. Daniel Oliveras (029) KTM 450 +25.25
  9. Armand Monleón (017) KTM 450 +34.18
  10. Joan Pedrero (012) Sherco RTR 450 +36.24

...

  1. Maciej Giemza (058) KTM 450 +1:04.00

 

Nieoficjalna klasyfikacja generalna po dziesiątym etapie 40. edycji rajdu Dakar:

 SAMOCHODY

  1. Sainz 32:10.53, / 2. Peterhansel +50.35, / 3. Al-Attiyah +1:12.46, / 4. Ten Brinke +1:22.15, / 5. De Villiers +1:22.48, / 6. Przygoński +2:29.11, / 7. al-Qassimi +2:51.46, / 8. Prokop +4:18.21, / 9. Van Merksteijn +5:33.14, / 10. Halpern +7:40.39

 MOTOCYKLE

  1. Walkner 32:21.03, / 2. Barreda +39.42, / 3. K. Benavides +41.23, 4. / Farrés +47.46, / 5. Price +50.18, / 6. Mèo +1:03.35, / 7. Brabec +1:21.37, / 8. Svitko +1:25.09, / 9. Quintanilla +1:30.24, / 10. Aubert +1:49.31, / …/ 29. Giemza +5:25.01.

Więcej informacji na stronie ORLEN Team.

(informacja prasowa Biuro Prasowe ORLEN Team Łukasz Belowski, zdjęcia MCH Photo)

Zaplanowany na poniedziałek 9. etap rajdu Dakar został odwołany ze względu na trudne warunki pogodowe w Boliwii. Zawodnicy ORLEN Team są już w Argentynie i korzystają z dnia przerwy w mieście Salta, a mechanicy mają dodatkową szansę na serwis maszyn mocno wyeksploatowanych po ponad 1300-kilometrowym etapie maratońskim.

Organizatorzy rajdu Dakar jeszcze w niedzielę poinformowali, że 9. etap z Tupizy do Salty o długości 755 km zostanie odwołany. Oficjalnym powodem odwołania poniedziałkowej próby były niekorzystne warunki atmosferyczne panujące w regionie. Pada ulewny deszcz, biwak w Tupizie został zalany, a poziom w wody w rzekach, którymi prowadzi trasa, jest bardzo wysoki. – Istnieje zagrożenie burzami i powodzią. Nie zamierzamy podejmować żadnego ryzyka. – powiedział dyrektor sportowy Dakaru, Marc Coma.

Zawodnicy ORLEN Team, Kuba Przygoński, Tom Colsoul i Maciek Giemza, po ukończeniu 8. odcinka i dotarciu do Tupizy zdecydowali się od razu na przejazd drogami publicznymi do Salty. Na miejsce dotarli już późnym wieczorem, ale dzięki temu mieli cały dzień na odpoczynek, a mechanicy mogą gruntowanie zająć się ich maszynami. Nieplanowana przerwa w rywalizacji to dobra okazja do podsumowania pierwszej części rajdu i możliwość dopracowania strategii na trudne etapy w Argentynie.

Tegoroczna trasa jest ekstremalnie trudna, co widać po liczbie załóg, które już odpadły. Na każdym odcinku walczymy z czasem, terenem, awariami i uszkodzeniami. W czołówce nie ma zawodników, którzy uniknęliby problemów. Jest to najtrudniejsza edycja, w jakiej brałem udział. Ale to chyba dobry kierunek, bo ma to być w końcu najtrudniejszy rajd na świecie. To powinna być trochę walka o przetrwanie, a nie bezproblemowa jazda od startu do mety i ułamki sekund różnicy. – ocenia Kuba Przygoński i dodaje: Dodatkowy dzień przerwy z jednej strony jest okazją do odpoczynku, ale z drugiej strony my chcemy się ścigać i nadrabiać do czołówki. Jesteśmy na 6. pozycji i raczej patrzymy do przodu, a nie na to, co się dzieje za nami. Będziemy starali się gonić, ale przed nami są już tylko największe nazwiska Dakaru i, jak co roku, ekstremalnie trudne odcinki argentyńskie.

Za nami długie, zimne i wymagające dwa dni na etapie maratońskim, który mimo wszystko pojechałem bardzo przyzwoicie. Bardzo się cieszę na dodatkowy dzień odpoczynku, który na pewno się przyda przed trudnymi i gorącymi odcinkami w Argentynie. Strategia, którą obraliśmy, sprawdza się i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. – mówi debiutant na Dakarze Maciek Giemza.

Pierwsze etapy rajdu w Peru prowadziły po piasku i większość motocyklistów dawała sobie z tym radę. Ostatnie boliwijskie próby były już dużo cięższe z powodu wysokości, niskiej temperatury i deszczu. Słuszna decyzja dotycząca anulowania odcinka. Dzięki temu zawodnicy, którzy kończyli w nocy, będą mieli szanse na odpoczynek i możliwość serwisowania maszyn. – ocenia Jacek Czachor i dodaje: Maciek Giemza cały czas jedzie równym tempem w okolicach 30. miejsca, co jest bardzo obiecującym wynikiem jak na debiut w Dakarze. Czeka nas maraton Fiambala, który dla wielu zawodników będzie problematyczny. Jeśli Maciek uniknie problemów i wszystko pójdzie dobrze, to ma szanse awansować o kilka pozycji. Przed nami pięć trudnych, ale też decydujących dni.


Po ośmiu etapach w klasyfikacji samochodów prowadzi Hiszpan Carlos Sainz (Peugeot). Drugi ze stratą 66 minut jest Katarczyk Nasser Al-Attiyah (Toyota). Zeszłoroczny zwycięzca Francuz Stéphane Peterhansel (Peugeot) zajmuje trzecie miejsce i traci 83 minuty. Kuba Przygoński zajmuje wysoką szóstą pozycję.     

Liderem wśród motocyklistów jest Francuz Adrien Van Beveren (Yamaha), który ma tylko 22 sekundy przewagi nad Argentyńczykiem Kevinem Benavidesem (Honda). Trzeci ze stratą ponad sześciu minut jest Austriak Matthias Walkner (KTM). Maciek Giemza jest sklasyfikowany na 31. miejscu.

We wtorek zawodnicy wyruszą w dalszą drogę, już na terenie Argentyny. Wystartują z Salty i na początek pokonają 424 km dojazdówki. Następnie czeka ich 373 km wietrznego, ale piekielnie szybkiego odcinka specjalnego z metą w Belén. Kluczem do dobrego wyniku będzie pewność jazdy, brak błędów i umiejętność pokonywania różnej wielkości rzek, przez które prowadzi trasa odcinka.

Zmagania zawodników ORLEN Team podczas Dakaru 2018 można śledzić na antenie Telewizji Polskiej, w relacjach Polskiego Radia (PR1 i PR3), radia Eska, na Onecie oraz w Przeglądzie Sportowym.

Nieoficjalna klasyfikacja generalna przed 10. etapem 40. edycji rajdu Dakar:

 SAMOCHODY

  1. Sainz 27:04.00, / 2. Al-Attiyah +1:06.37, / 3. Peterhansel +1:13.42, / 4. Ten Brinke +1:23.00, / 5. De Villiers +1:37.09, / 6. Przygoński +2:28.36, / 7. Prokop +2:43.30, / 8. Al-Qassimi +2:55.42. / 9. Van Merksteijn +4:59.41. / 10. Fuchs +6:34.09

MOTOCYKLE

  1. Van Beveren 27:22.03, / 2. K. Benavides +22, / 3. Walkner +6.34, / 4. Price +7.35, / 5. Barreda +8.01, / 6. Mèo +9.56, / 7. Svitko +31.55, / 8. Brabec +31.58, 9. / Farrés +45.52, / 10. Aubert +1:09.02. /…/ 31. Giemza +4:27.35

Więcej informacji na stronie ORLEN Team.

(informacja prasowa Biuro Prasowe ORLEN Team Łukasz Belowski, zdjęcia MCH Photo)

Niedzielny odcinek specjalny, będący drugą częścią etapu maratońskiego, był bardzo udany dla zawodników ORLEN Team. Załoga samochodowa, Kuba Przygoński i Tom Colsoul, odnotowała siódmy czas dnia i umocniła się na 6. pozycji w klasyfikacji generalnej. Motocyklista Maciek Giemza, debiutujący na rajdzie Dakar, pojechał jeszcze lepiej niż poprzedniego dnia i zajął 32. miejsce. Pozwoliło mu to po raz kolejny awansować w generalce, tym razem na 30. pozycję.

W sobotę zawodnicy pokonywali pierwszą część etapu maratońskiego, po której nie mieli dostępu do mechaników i serwisu. Druga, niedzielna część maratonu to mierzący 498 km odcinek specjalny – najdłuższy w tej edycji rajdu. Trasę wyznaczono z Uyuni do Tupizy z wysokogórskimi wydmami po drodze i najwyższym punktem położonym powyżej 4700 m n.p.m.

Wśród załóg samochodowych bardzo mocno od początku pojechał Katarczyk Nasser al-Attiyah (Toyota). Tylko o kilka sekund słabsze międzyczasy notował Stéphane Peterhansel (Peugeot), który poważnie zabrał się do odrabiania strat po poprzednim etapie. Francuz był najszybszy w środkowej części odcinka. Od trzeciego checkpoint’u do walki o zwycięstwo włączył się również jego rodak i kolega z zespołu Cyril Despres. Ostatecznie etap padł łupem Peterhansela, który odniósł 73. etapowe zwycięstwo w rajdzie i potwierdził, że w pełni zasługuje na przydomek „Monsieur Dakar”. Drugi, ze stratą zaledwie 49 sekund, był Despres. Trzeci Al-Attiyah stracił już ponad 2 minuty. Bardzo dobry kolejny etap zaliczyła załoga ORLEN Team jadąca Mini John Cooper Works Rally. Kuba Przygoński oraz pilotujący go Tom Colsoul po wolniejszym początku i międzyczasach w okolicach 10. miejsca od połowy odcinka zaczęli przyspieszać. Po zaciętej walce z Czechem Martinem Prokopem (Ford) i pochodzącym ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Khalidem al Qassimim (Peugeot), ostatecznie uzyskali bardzo dobry 7. czas etapu, tracąc do zwycięzcy niecałe 17 minut.

W klasyfikacji generalnej na czołowych miejscach bez zmian. Liderem pozostał piąty dzisiaj Hiszpan Carlos Sainz (Peugeot). Drugi jest Al-Attiyah, który traci 66 minut. Trzecią pozycję zajmuje Peterhansel, który odrobił do prowadzącego 7 minut i obecnie jego strata wynosi 83 minuty.

Kuba Przygoński utrzymał wysoką szóstą pozycję w generalce, powiększając przewagę nad Martinem Prokopem do 14 minut.

Wśród motocyklistów fantastyczny pojedynek rozegrali Francuz Antoine Mèo (KTM), Amerykanin Ricky Brabec (Honda) i Australijczyk Toby Price (KTM). Do połowy odcinka najszybsze czasy notował Mèo, a tylko o kilka sekund wolniejszy był Price. Od trzeciego checkpointa do walki włączył się Amerykanin i wyszedł nawet na niewielkie prowadzenie. Ostatecznie finisz należał do Mèo, który wyprzedził Brabecka o ponad minutę i Price’a o prawie trzy. Hiszpan Joan Barreda (Honda), zwycięzca poprzedniego etapu, zmagał się z kontuzją kolana i dotarł na metę dopiero ósmy. Z powodu wypadku z rajdem pożegnał się zajmujący do tej pory szóste miejsce Francuz Xavier de Soultrait (Yamaha). Maciek Giemza z ORLEN Team (KTM) zaliczył kolejny udany przejazd. Notował już nawet czasy na poziomie 30. miejsca, ale ostatecznie na mecie uzyskał 32. czas.
Liderem wśród motocyklistów pozostał Francuz Adrien Van Beveren (Yamaha), który jednak ma tylko 22 sekundy przewagi nad, czwartym dzisiaj, Argentyńczykiem Kevinem Benavidesem (Honda). Trzeci ze stratą ponad sześciu minut jest Austriak Matthias Walkner (KTM). Maciek Giemza po raz kolejny awansował, tym razem o dwie pozycje, i jest sklasyfikowany na 30. miejscu.

Zaplanowany na poniedziałek 9. etap z Tupizy do Salty został odwołany, a oficjalną przyczyną są pogarszające się warunki atmosferyczne. W regionie padają ulewne deszcze, a poziom wód jest podniesiony. Dyrektor sportowy rajdu Marc Coma oświadczył, że przy gwałtownych burzach i możliwych powodziach organizatorzy nie chcą ryzykować bezpieczeństwa uczestników.

Zmagania zawodników ORLEN Team podczas Dakaru 2018 można śledzić na antenie Telewizji Polskiej, w relacjach Polskiego Radia (PR1 i PR3), radia Eska, na Onecie oraz w Przeglądzie Sportowym.

Nieoficjalne wyniki ósmego etapu 40. edycji rajdu Dakar,

Uyuni – Tupiza 587 (OS 498 km):

 SAMOCHODY

  1. Stéphane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (300) Peugeot 3008 DKR Maxi +5:15.18
  2. Cyril Despres/David Castera (308) Peugeot 3008 DKR Maxi +0.49
  3. Nasser al-Attiyah/Mathieu Baumel (301) Toyota Hilux +2.12
  4. Bernhard ten Brinke/Michel Périn (309) Toyota Hilux +5.00
  5. Carlos Sainz/Lucas Cruz (303) Peugeot 3008 DKR Maxi +7.04
  6. Orlando Terranova/Bernardo Graue (307) Mini John Cooper Works Rally +10.00
  7. Kuba Przygoński/Tom Colsoul (312) Mini John Cooper Works Rally +16.38
  8. Khalid al-Qassimi/Xavier Panseri (319) Peugeot 3008 DKR Maxi +21.20
  9. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (304) Toyota Hilux +23.19
  10. Martin Prokop/Jan Tománek (311) Ford F-150 Evo +27.55

 MOTOCYKLE

  1. Antoine Mèo (019) KTM 450 5:24.01
  2. Ricky Brabec (020) Honda CRF 450 Rally +1.08
  3. Toby Price (008) KTM 450 +2.45
  4. Kevin Benavides (047) Honda CRF 450 Rally +5.52
  5. Štefan Svitko (009) KTM 450 +6.46
  6. Matthias Walkner (002) KTM 450 +7.00
  7. Adrien Van Beveren (004) Yamaha WR 450F             +8.44
  8. Joan Barreda (005) Honda CRF 450 Rally +12.00
  9. Laia Sanz (015) KTM 450 +14.15
  10. Johnny Aubert (040) Gas Gas EC 450 Raid +15.15

...

  1. Maciej Giemza (58) KTM 450             +44.11

 

Nieoficjalna klasyfikacja generalna po ósmym etapie 40. edycji rajdu Dakar:

 SAMOCHODY

  1. Sainz 27:04.00, / 2. Al-Attiyah +1:06.37, / 3. Peterhansel +1:13.42, / 4. Ten Brinke +1:23.00, / 5. De Villiers +1:37.09, / 6. Przygoński +2:28.36, / 7. Prokop +2:43.30, / 8. Al-Qassimi +2:55.42. / 9. Van Merksteijn +4:59.41. / 10. Fuchs +6:34.09

 MOTOCYKLE

  1. Van Beveren 27:22.03, / 2. K. Benavides +22, / 3. Walkner +6.34, / 4. Price +7.35, / 5. Barreda +8.01, / 6. Mèo +9.56, / 7. Svitko +31.55, / 8. Brabec +31.58, 9. / Farrés +45.52, / 10. Aubert +1:09.02. /…/ 30. Giemza +4:27.35

Więcej informacji na stronie ORLEN Team.

(informacja prasowa Biuro Prasowe ORLEN Team Łukasz Belowski, zdjęcia MCH Photo)